„Próżniak, włóczęga, co obca mu praca…¹”
Wiatraki (młyny wietrzne) na ziemiach Polski zaczęły pojawiać się na przełomie XII i XIII wieku. Początkowo należały do majątków klasztornych, później także do szlachty.
Rozwój młynów to czas kolonizacji na prawie niemieckim (XIV wiek), wówczas prawo do posiadania młyna otrzymywali niekiedy sołtysi-zasadźcy.
Budowa i utrzymanie wiatraka były kosztowne, ale przynosiły też wymierne zyski. Wraz z rozwojem miast rosło zapotrzebowanie na mąkę i kaszę. Ponadto niektórzy chłopi (głównie w dobrach Zakonu Krzyżackiego, a później Prus Książęcych) podlegali przymusowi mlewa, czyli obowiązkowi oddawania swojego zboża do przemiału w młynach szlacheckich lub klasztornych.
Oprócz wiatraków wykorzystywano do mielenia ziarna również młyny wodne. Te drugie częściej spotykane były na terenach wyżynnych Polski, gdzie łatwiej było wykorzystać jako siłę napędową rzeki i potoki o bardziej wartkim nurcie. Warto wspomnieć, że urządzenia młyńskie w późniejszych czasach zostały wykorzystane także do przepompowywania wody (np. wiatraki typu holenderskiego, spotykane często na Żuławach, były używane do ususzania podmokłych i zalewowych terenów) czy wydobywania surowców.
W XIX wieku, po zniesieniu pańszczyzny, przymusu mlewa i przechodzeniu na czynsz, zaczęły pojawiać się młyny wiejskie, których właścicielami mogli być zamożniejsi gospodarze. Zawód młynarza często przechodził z ojca na syna. Wymagał znajomości obsługi urządzeń młyńskich i niemałej krzepy.
Wiatraki zachowały kształt i charakter dawnych młynów wiejskich z XV i XVI wieku. Budowane z drewna miały konstrukcję słupowo-ryglową oszalowaną najczęściej deskami. Istotą działania wiatraków była możliwość ich naprowadzenia na wiatr. Wymuszało na stworzenie ruchomej konstrukcji. I tak można było obracać cały korpus (wiatrak typu koźlak) lub tylko jego górną część (wiatrak typu holenderskiego, zwany olendrem). Te drugie mogły być nie tylko drewniane, ale również murowane; budowane najczęściej na planie okręgu lub wieloboku. Z kolei wiatraki typu koźlak zawdzięczają swoją nazwę masywnej konstrukcji, zwanej kozłem. Składała się ona z grubego, wysokiego słupa zwanego sztemberem, osadzonego w podstawę w kształcie równoramiennego krzyża (krzyżaka) zwanego tez przyciesiami, i wzmocniona czterema skośnie biegnącymi belkami, czyli zastrzałami. Skrzydła wiatraka były wyposażone w listwy i deseczki tzw. pióra, które, mówiąc najprościej, pomagały „łapać wiatr”; czasem w tym celu rozciągano na nich także żagiel-płótno.
Wiatraki były stałym elementem krajobrazu Polski. Dopiero po II wojnie światowej zaczęły systematycznie zanikać, wypierane przez zautomatyzowane maszyny do mielenia ziarna. Nieużywane niszczały i popadały w ruinę. Niektóre trafiły do skansenów, inne zostały odrestaurowane dzięki staraniom prywatnych inwestorów, a jeszcze inne pozostały tylko we wspomnieniach i na starych fotografiach.
Niektóre z wiatraków, które warto zobaczyć:
- Wiatrak holender z Gromadna (znajduje się w Muzeum Kultury Ludowej w Osieku nad Notecią)
- Wiatrak typu koźlak z Zalesia (Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu)
- Wiatrak typu koźlak z Wójtówki (Muzeum Etnograficzne w Toruniu)
- Wiatrak typu holender z Dobrocina (Park Etnograficzny w Olsztynku)
- Wiatrak typu koźlak w Ręboszewie (woj. pomorskie)
¹ Fragment wiersza Leopolda Staffa pt. Pieśń o młynie.
² Marian Pokropek, Etnografia. Materialna kultura ludowa Polski na tle porównawczym. Warszawa 2019, s. 107.